Pixelophobia

Niezależnie o zależnych i niezależnych

Democracy 3

democracy_banner

Miałem zacząć moją recenzje od słów idących mniej więcej tak: „Wybrałem Democracy 3 z jednego powodu, jest to jedna z niedawno wydanych gier, które da się odpalić na komputerach z systemem OS X”. Potem doszedłem do wniosku, że to zły początek. Oznaczałby, że gra jest warta uwagi tylko dlatego, że działa też na systemie od Apple. Sytuacja jest zupełnie inna. Gra jest dokładnie tym samym dla strategii ekonomicznych, czym Europa Universalis dla strategii czasu rzeczywistego. Jest tym samym, ale bardziej złożonym i dającym więcej satysfakcji.

Głównym założeniem gry jest kierowanie państwem, wprowadzanie nowych ustaw, regulacja już istniejących, zdobywanie elektoratu i ochrona integralności państwa. Początkowo mamy wiec do wyboru państwo. W standardowym zestawie jest USA, Kanada, UK, Niemcy, Francja i Australia. Więcej jest dostępnych poprzez Steam Workshop w modach stworzonych przez fanów gry. Każde państwo ma oczywiście inne dane startowe. Mamy inne wskaźniki bezrobocia, zarobki, opiekę zdrowotną i zadowolenie poszczególnych grup interesantów. Musimy odpowiednio modyfikować zakres każdej ustawy i prawa, żeby zapewnić sobie poparcie jak największej grupy osób. Przykładowo zmiana doktryny państwa na głębokie wierzenie w teorię ewolucji sprawi większe zadowolenie liberalistów, zwiększenie ich liczby, zwiększenie przewagi technologicznej państwa, ale znacznie zmniejszy się liczba osób religijnych i ich zadowolenie z rządu. Coś za coś. A takich kontrowersyjnych zarządzeń mamy sporo. Liberałowie, rolnicy, konserwatyści, biznesmeni, rodzice, młodzież, zieloni, ruchy religijne. Zazwyczaj ich interesu nie idą w parze. Biznesmeni nie lubią wszelkich podatków i pomocy socjalnych. Zieloni kochają roślinki, ale to często kłóci się z interesami rolników i liberałów. Rodzice i młodzież też zazwyczaj się ze sobą nie zgadzają, a grupa patriotów nigdy nie będzie miała wspólnych celów z imigrantami. W grze jest niesamowicie dużo zależności, szczególnie w kwestiach, jakich nie można bezpośrednio kontrolować, czyli się nimi np. stan środowiska, PKB, zdrowie społeczeństwa, czy przestępczość i jej podgatunki.

Nie możemy oczywiście też przesadzić. Zbyt duże niezadowolenie pewnej grupy może zwiększyć zagrożenie płynące od jej radykalnego odłamu, prowadzi to natomiast do wzrostu niebezpieczeństwa ataku na nasz rząd, czy powstania krytycznych sytuacji. Jeden z moich rządów chciał doprowadzić imigrantów i biznesmenów do względnego zadowolenia, ale niestety sprawiło to, że niektóre ustawy i prawa podatkowe zaszkodziły liberałom. Sprawiło to atak ich radykalnego odłamu. Niestety kilku moich ministrów zginęło, zginąłem także ja. Game Over.

Zrzut ekranu 2013-12-31 o 15.47.34

W tym momencie mimo niesamowitego złożenia gry okazało się, że niektóre aspekty gry są nie tyle niedopracowane, co w ogóle nie zostały poruszone. Niezadowolenie patriotów sprawiło, że zwiększyłem moją potęgę militarną, a wysoki poziom przestępczości sprawił, że musiałem uzbroić policję. Obie te sytuacje sprawiały, że miałem tą armię i te wyszkolone oddziały policji, ale nie mogłem w sumie nic z nimi zrobić. Brakuje mi bardziej bezpośredniego zarządzania niektórymi aspektami. Raz na jakiś czas pojawiały mi się informacje o atakach na rurociągi, czy ataki terrorystyczne. Nie mogłem bezpośrednio zwiększyć ochrony placówek, mimo że w statystykach figurowałem jako potęga militarna. Nie mogłem zmniejszyć przestępczości zorganizowanej wykorzystując siły policyjne. Przydałyby się w rozgrywce akcje na zasadzie „wild card”. Możesz czegoś dokonać, co będzie miało bezpośredni wpływ na dany czynnik.

Problem też zauważyłem w doborze doktryn. W oknie gdzie mamy ich wybór nie widzimy jaki będzie wpływ na społeczeństwo i musimy domyślać się z krótkiego opisu. Brakuje tool-tipa w stylu Europa Universalis, gdzie pokazywało się jakie konsekwencje będzie miała dana decyzja. Legalizacja prostytucji. W sumie proste, liberałowie za, konserwatyści przeciw, tak samo ruchy religijne. Ale reszta czynników wydaje się być tajemnicą dopóki nie wybierzemy  zarządzania sytuacja, czyli nie dojdziemy do momentu, w którym dana ustawa/prawo weszło w życie. Teraz można już tylko zadecydować jak legalna jest prostytucja lub znieść ustawę/prawo, ale to jest już opatrzone dodatkowymi kosztami kapitału politycznego. Gdy klikniemy już na legalizację prostytucji, to jasno widać, że sytuacja była dokładnie jak ją opisałem (przed chwilką włączyłem grę, żeby sprawdzić co to w rzeczywistości daje), ale dodatkowo wzrasta PKB i zmniejsza się przestępczość zorganizowana. Następnym elementem z takim problemem są zdarzenia losowe. Zezwalamy na import bydła? Podpisujemy akt rozbrojenia nuklearnego? Chronimy nasze rurociągi, czy wystawiamy je na dalsze ataki. To są sytuacje, które mają niejasny wpływ na nasze statystyki. Dopiero pod koniec mojego życia politycznego jak i życia faktycznego dowiedziałem się, że decyzja o obronie rurociągów zdestabilizowała moje stosunki z rządami zagranicznymi.

Zrzut ekranu 2013-12-31 o 18.08.22

Ciekawym aspektem gry, na którego nawiasem mówiąc rozwój czekam, jest integracja ze Steam Workshop. Już teraz dostępne są dodatkowe kraje takie jak Korea Południowa, Izrael, Szwecja, Grecja, Holandia, czy Jordan. Możliwości jednak na tym się nie kończą. Pomijając już stworzone przez graczy nowe państwa pokroju United States of Doge, The Free Society of Independence i Monkey Island, mamy możliwość pobrania nowych praw/ustaw i zdarzeń losowych. Zastanawiałeś się jak by wyglądało współczesne społeczeństwo, gdyby Igrzyska Śmierci miały miejsce? Teraz możesz to sprawdzić. Wydaje się tobie, że mimo wielkiej ilości, to nadal jest ich za mało? Możesz pobrać kilka dodatkowych pojedynczych, lub całe pakiety praw. Są tez oczywiście modyfikacje powodujące urealistycznienie rozgrywki, bo wiadomo, to tylko gra, trzeba zachować pewien balans.

Mimo tych drobnych niedogodności, które napotkałem na mojej drodze, to muszę przyznać, że każdy aspekt gdy jest co najmniej zadowalający. Tytuł skupia się na kierowaniu państwem w sposób znacznie różniący się od większości podobnych gier, nie interesują nas stosunki z zagranicą, konflikty i kto kogo anektuje. Tutaj skupiamy się tylko na tym jak państwo działa od wewnątrz, a muszę przyznać, że czasami bywa to niesamowicie złożone. Spędziłem całe godziny próbując znaleźć idealną granicę zadowolenia każdej z grup interesantów, a później starałem się na niej balansować nie oddalając się zbytnio od żadnego ze środowisk. Całość zainteresowała nawet moją siostrę, która na co dzień studiuje ekonomikę i rachunkowość. Za to także należy się wielki plus. Grą może być zainteresowany ktoś, kto nie chce mieć zazwyczaj nic wspólnego z grami wideo, to jest po prostu bardzo dobry symulator. Nie bez powodu twórca sprzedaje licencję edukacyjną.

This slideshow requires JavaScript.

providedbypositech

Rozgrywka 8
Grafika 3
Dźwięk 3
Ocena ogólna 8.5

Leave a Reply